Sprawozdanie Komisji dla Rady i parlamentu Europejskiego na temat wykonania rozporządzenia (WE) nr 1830/2003 dotyczącego możliwości śledzenia i etykietowania organizmów zmodyfikowanych genetycznie oraz możliwości śledzenia żywności i produktów paszowych wyprodukowanych z organizmów zmodyfikowanych genetycznie i zmieniającego dyrektywę 2001/18/WE /* KOM/2008/0560 wersja ostateczna */
[pic] | KOMISJA WSPÓLNOT EUROPEJSKICH | Bruksela, dnia 17.9.2008 KOM(2008) 560 wersja ostateczna SPRAWOZDANIE KOMISJI DLA RADY I PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO na temat wykonania rozporządzenia (WE) nr 1830/2003 dotyczącego możliwości śledzenia i etykietowania organizmów zmodyfikowanych genetycznie oraz możliwości śledzenia żywności i produktów paszowych wyprodukowanych z organizmów zmodyfikowanych genetycznie i zmieniającego dyrektywę 2001/18/WE SPRAWOZDANIE KOMISJI DLA RADY I PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO na temat wykonania rozporządzenia (WE) nr 1830/2003 dotyczącego możliwości śledzenia i etykietowania organizmów zmodyfikowanych genetycznie oraz możliwości śledzenia żywności i produktów paszowych wyprodukowanych z organizmów zmodyfikowanych genetycznie i zmieniającego dyrektywę 2001/18/WE Rozporządzenie (WE) nr 1830/2003[1] (zwane dalej „rozporządzeniem”) zostało przyjęte dnia 22 września 2003 r. i zaczęło być w pełni stosowane dnia 16 kwietnia 2004 r., po opublikowaniu rozporządzenia Komisji (WE) nr 65/2004 ustanawiającego system ustanawiania oraz przypisywania niepowtarzalnych identyfikatorów organizmom zmodyfikowanym genetycznie. Dnia 10 maja 2006 r., zgodnie z art. 12 rozporządzenia, Komisja przedłożyła Parlamentowi Europejskiemu i Radzie sprawozdanie na temat wykonania rozporządzenia. Jednak z uwagi na fakt, że na materiałach dostarczonych przez państwa członkowskie (2005) nie można było się oprzeć z powodu ograniczonej ilości informacji i doświadczeń, Komisja sporządziła niniejsze sprawozdanie w celu przedstawienia pełniejszego obrazu postępów w wykonaniu rozporządzenia. Materiały dostarczyły 23 państwa członkowskie oraz dwa stowarzyszenia producentów (załącznik). Konsultowano się również z innymi zainteresowanymi stronami, które jednak nie dostarczyły żadnych materiałów. Informacje od państw członkowskich gromadzono za pomocą kwestionariusza składającego się z dziesięciu następujących części: wykładnia przepisów dotyczących możliwości śledzenia, wykonanie i skuteczność przepisów dotyczących możliwości śledzenia, możliwość śledzenia mieszanek organizmów zmodyfikowanych genetycznie (GMO), wykładnia przepisów dotyczących etykietowania, wykonanie i skuteczność przepisów dotyczących etykietowania, wyjątki od wymagań dotyczących śledzenia i etykietowania poniżej wartości progowych, niepowtarzalne identyfikatory, inspekcja i środki kontroli, decyzja w sprawie wymagań dotyczących dokumentowania na podstawie Protokołu kartageńskiego i inne zagadnienia. 1. WPROWADZANIE GMO DO OBROTU W UNII EUROPEJSKIEJ Po opublikowaniu pierwszego sprawozdania nie pojawiły się żadne nowe modele wprowadzania do obrotu. Podczas gdy europejscy producenci żywności i sprzedawcy detaliczni opierają się wprowadzaniu do obrotu żywności i produktów spożywczych zmodyfikowanych genetycznie, większość zmodyfikowanych genetycznie produktów wprowadzanych na rynek europejski przeznaczona jest na paszę dla zwierząt i wytwarzana z towarów przywożonych, często z soi i kukurydzy. Wiele państw członkowskich zgłosiło brak przywozu żywych GMO w celu uprawy. W 2006 r. MON810 (genetycznie zmodyfikowana kukurydza) była jedynym zmodyfikowanym genetycznie organizmem uprawianym w sześciu państwach członkowskich na łącznym obszarze około 60 000 ha (głównie w Hiszpanii, ale także we Francji, Niemczech, Portugalii, Republice Czeskiej i Słowacji). Obszar ten powiększył się w 2007 r. do około 110 000 ha. Jeśli chodzi o śledzenie i etykietowanie GMO, wiele państw członkowskich nadal zgłasza ograniczone doświadczenia lub ich brak, w związku z czym państwa te nie przekazały żadnych nowych informacji. Komisja (Eurostat) bada możliwość pozyskania oficjalnych statystyk dotyczących przywozu do UE produktów zmodyfikowanych genetycznie z krajów trzecich i penetracji rynku pasz przez te produkty. 2. WYKłADNIA, WYKONANIE I SKUTECZNOść PRZEPISÓW DOTYCZąCYCH IDENTYFIKOWALNOśCI Pomimo obaw co do złożoności prawodawstwa i nakładania się przepisów rozporządzenia z tymi ustanowionymi w rozporządzeniu (WE) nr 1829/2003[2], większość państw członkowskich nie zgłosiła problemów z wykładnią przepisów dotyczących identyfikowalności. Państwa członkowskie odnotowały ogólny postęp w rozwoju systemu. W ramach standardowej praktyki handlowej podmioty gospodarcze zwracają się do dostawców o dostarczenie niezbędnej dokumentacji i coraz więcej podmiotów gospodarczych zgłasza w dokumentacji towarzyszącej dokonanie modyfikacji genetycznej. Doświadczenia wskazują jednak, że sytuacja taka dotyczy przede wszystkim przemysłu paszowego[3]. Większość państw członkowskich dostrzegła pozytywne skutki przepisów dotyczących identyfikowalności dla etykietowania i świadomego wyboru, gdyż ułatwiają one przeprowadzanie urzędowych kontroli, zarządzanie ryzykiem i funkcjonowanie całego systemu. Panuje opinia, że skutki dla przywozu zależą od produktu i są szczególnie duże w przypadku, gdy eksporterzy z krajów trzecich przekazują niewiele informacji o obecności GMO. Należy jednak zwrócić uwagę na fakt, że przepisy dotyczące identyfikowalności zawarte w rozporządzeniu nie rozróżniają produktów z UE i produktów przywożonych z krajów trzecich. Dlatego wyzwania dotyczące dostępności dokumentacji pozostają takie same dla podmiotów gospodarczych z UE i krajów trzecich[4]. Przepisy dotyczące identyfikowalności generalnie wpływają pozytywnie na opinię publiczną na temat bezpieczeństwa żywności, jak również korzystnie wpływają na wprowadzanie do obrotu produktów niezmodyfikowanych genetycznie z uwagi na utrzymującą się wśród konsumentów negatywną opinię o produktach zmodyfikowanych genetycznie[5]. Jedno z państw członkowskich zgłosiło także pozytywne skutki tych przepisów dla małych przedsiębiorstw, wynikające z udoskonalonych ram kontroli, które z kolei skutkują mniejszymi szkodami gospodarczymi. Inne państwo członkowskie zgłosiło, że małe przedsiębiorstwa unikają kupowania składników modyfikowanych genetycznie z powodu administracyjnych i finansowych obciążeń związanych z przepisami UE dotyczącymi identyfikowalności[6]. Wskazano kilka innych problemów. Jedno z państw członkowskich poinformowało, że tylko duże przedsiębiorstwa posiadają systemy wnioskowania o ubezpieczenie i wydanie certyfikatu oraz systemy weryfikacji, takie jak wymóg sporządzania sprawozdań analitycznych czy pobierania próbek (aczkolwiek należy zwrócić uwagę, że rozporządzenie nie nakłada obowiązku sporządzania sprawozdań analitycznych ani pobierania próbek). Zgodnie z przepisami art. 4 ust. 1 rozporządzenia, podmioty gospodarcze ponoszą wyłączną odpowiedzialność za przekazanie pisemnych informacji zawierających niepowtarzalny identyfikator oraz wskazujących, że produkt zawiera lub składa się z GMO. Inne państwo członkowskie zgłosiło, że podmioty gospodarcze nie zawsze mają świadomość obowiązku przechowywania odpowiednich dokumentów przez pięć lat i tylko nieliczne wywiązują się z tego obowiązku. Niektóre państwa członkowskie wspominały o praktycznych problemach ze stosowaniem przepisów dotyczących identyfikowalności, takich jak w przypadku niemożności udokumentowania pochodzenia GMO lub w sytuacji, kiedy produkty nie są właściwie etykietowane na początku łańcucha produkcyjnego. Istnieje powszechna zgoda co do tego, że przemysł spożywczy UE pozostaje niechętny stosowaniu produktów genetycznie zmodyfikowanych. W niektórych państwach członkowskich większość podmiotów gospodarczych z sektora spożywczego i paszowego początkowo wzbraniała się przed stosowaniem produktów genetycznie zmodyfikowanych, by uniknąć obowiązkowego etykietowania, co w ich przekonaniu wiązałoby się z dodatkowymi kosztami. Podmioty gospodarcze z sektora pasz zawarły jednak później kompromis uwzględniając fakt, że praktycznie cała znajdująca się w obrocie mączka sojowa sprowadzana do UE jest zmodyfikowana genetycznie. Jedno ze stowarzyszeń zamorskich wyraziło zaniepokojenie faktem, iż przetwórcy spożywczy i sprzedawcy detaliczni z UE przestali stosować olej sojowy z USA, ponieważ zawierające go produkty żywnościowe i paszowe powinny być etykietowane jako zmodyfikowane genetycznie, nawet jeżeli olej nie zawiera DNA pochodzącego z GMO, wyrażając jednocześnie ubolewanie z powodu wymogu etykietowania takich produktów. 3. WYKłADNIA, WYKONANIE I SKUTECZNOść PRZEPISÓW DOTYCZąCYCH ETYKIETOWANIA Większość państw członkowskich nie zgłaszała problemów związanych ze stosowaniem przez urzędników przepisów dotyczących etykietowania. Kilka państw członkowskich zwróciło uwagę na niejasność co do precyzyjnego określenia różnic między zakresem przedmiotowego rozporządzenia i rozporządzenia (WE) nr 1829/2003 w odniesieniu do zmodyfikowanej genetycznie żywności i paszy. Inne państwo członkowskie miało wątpliwości w kwestii etykietowania niektórych rodzajów żywności i pasz produkowanych z GMO i stosowanych wyłącznie do celów przemysłowych (np. olej stosowany do czyszczenia patelni) oraz dokładnej wykładni wyrażenia „żywność i pasze produkowane z GMO”. Jeszcze inne państwo członkowskie zgłosiło brak jasności wśród przedstawicieli przemysłu co do konieczności etykietowania określonych produktów (np. produkty fermentacji a olej sojowy)[7]. Państwa członkowskie na ogół uważają, że stosowanie przepisów dotyczących etykietowania przebiega sprawnie. Stwierdzone problemy dotyczą nieprawidłowego etykietowania (np. etykiety wskazujące, że produkt „może” zawierać GMO), etykietowania zaprzeczającego z naruszeniem ustawodawstwa krajowego [np. „non-GM” („niezmodyfikowany genetycznie”) lub „GM-free” („wolny od materiałów zmodyfikowanych genetycznie”)], braku dokumentacji wskazującej na obecność materiałów zmodyfikowanych genetycznie w produktach wstępnie nieopakowanych oraz braku etykiet pomimo przekroczenia progu 0,9 %. W odczuciu jednego z państw członkowskich, umożliwienie podmiotom gospodarczym umieszczenia informacji w brzmieniu „Produkt zawiera GMO” lub „Produkt zawiera genetycznie zmodyfikowaną/-y (i tu nazwa organizmu)” na etykiecie (art. 4 ust. 6 rozporządzenia) mogłoby uniemożliwiać poinformowanie końcowego odbiorcy o dokładnej ilości GMO zawartych w danym produkcie. Większość państw członkowskich przekazała informację o wpływie przepisów dotyczących etykietowania na rynek i konsumentów, przejawiającym się w bardziej świadomym wyborze, skuteczniejszym zapobieganiu nieuczciwym praktykom i większym popycie wśród konsumentów na niezmodyfikowane genetycznie składniki w łańcuchu żywnościowym. Jednak z uwagi na próg w wysokości 0,9 %, niektóre państwa członkowskie zasygnalizowały, że niedostępność informacji o przypadkowej lub technicznie nieuniknionej obecności GMO poniżej progu 0,9 % w przypadku GMO takich jak mieszanki paszowe uniemożliwiła zakup produktów całkowicie wolnych od GMO. 4. WARTOśCI PROGOWE ETYKIETOWANIA I PRZYPADKOWA OBECNOść GMO Większość państw członkowskich nie zgłaszała szczególnych problemów z poprawnym stosowaniem wartości progowych (0,9 %) na potrzeby zwolnienia z etykietowania żywności i produktów paszowych. Losowy dobór prób oraz analizy laboratoryjne to powszechnie stosowana praktyka i odnotowano zaledwie kilka naruszeń (takich jak nieprawidłowe etykietowanie). Państwa członkowskie zazwyczaj sprawdzają certyfikaty od dostawców i arkusze danych technicznych, oraz czy zachowana została tożsamość produktu. Niektóre państwa członkowskie zwróciły jednak uwagę na konieczność rozwiązania problemu wartości progowych w przypadku spiętrzenia genów. Konieczność poddania analizie mieszanki zbóż, mączek lub przetworzonego produktu wiąże się z praktycznymi trudnościami, gdyż produkty mogą zawierać różne składniki wytworzone z tego samego surowca, jak np. skrobia i mąka kukurydziana. Niektóre państwa członkowskie i zainteresowane strony zasygnalizowały także potrzebę wprowadzenia wartości progowych etykietowania w przypadku obecności GMO w nasionach. Komisja przeprowadza aktualnie ocenę skutków, by zbadać tę kwestię. Jedno ze stowarzyszeń zawodowych zwraca uwagę, że próg w wysokości 0,9 % to wybór nieuzasadniony i wartość tę należałoby podnieść do bardziej pragmatycznego poziomu. Jedna z zamorskich organizacji uważa, że w wyniku przepisów dotyczących etykietowania importerzy przestali sprowadzać olej sojowy do zastosowań spożywczych, zmuszając tym samym producentów do stosowania w zamian drogiego i konwencjonalnego oleju rzepakowego. Zaznaczono również, że za podstawę wymagań dotyczących etykietowania przyjęto raczej pochodzenie, a nie wykrywalność, tzn. dostępność koniecznych certyfikatów, a nie możliwość wykrycia GMO w produktach. Ich zdaniem skutkuje to krzywdzącym obciążeniem podmiotów z sektora spożywczego i paszowego obowiązkiem sprawdzania zgodności materiałów rafinowanych[8]. Kilka państw członkowskich przedstawiło swoje opinie na temat sposobu interpretowania określenia „obecność uboczna”. W konkretnych przypadkach dokonuje się oceny, czy GMO znalazły się w łańcuchu żywnościowym i paszowym przypadkowo czy w wyniku zaniedbania ze strony podmiotu gospodarczego, natomiast w opinii państw członkowskich należałoby stosować inne metody. Podmioty gospodarcze muszą zazwyczaj przedstawić dowody potwierdzające ich intencje uniknięcia genetycznej modyfikacji na wszystkich etapach produkcji. Dowody te obejmują zamówienia i świadectwa zakupu materiałów niezmodyfikowanych genetycznie, dokumenty potwierdzające stosowanie oddzielnych miejsc przechowywania oraz nieobecność GMO na liniach produkcyjnych. Niektóre państwa członkowskie sprawdzają także kolejność produkcji, procedury czyszczenia oraz wszystkie środki konieczne do zapewnienia, by ewentualna obecność była jedynie uboczna lub technicznie nieunikniona. Kilka państw członkowskich zwróciło uwagę, że gdy pierwotny materiał w łańcuchu żywnościowym i paszowym opatrzony jest etykietą jako zmodyfikowany genetycznie, to produkt końcowy również musi być opatrzony taką etykietą nawet w przypadku ilości śladowych poniżej 0,9 %, gdyż w tej sytuacji obecności GMO nie uważa się za uboczną. 5. STOSOWANIE NIEPOWTARZALNYCH IDENTYFIKATORÓW Większość państw członkowskich uważa niepowtarzalne identyfikatory za przydatne narzędzia do identyfikacji i etykietowania zmodyfikowanych genetycznie produktów, nie zgłaszając żadnych problemów w tej dziedzinie. Ogólnie rzecz ujmując, państwa członkowskie zgłosiły ograniczone, ale pozytywne doświadczenia związane z wykonaniem rozporządzenia (WE) nr 65/2004 i stosowaniem niepowtarzalnych identyfikatorów. Jedno z państw członkowskich, w którym uprawia się genetycznie zmodyfikowaną kukurydzę, zaznaczyło, że niepowtarzalne identyfikatory znajdują się w dokumentach przekazywanych rolnikom i przetwórcom przez dostawców nasion. W odczuciu jednego ze stowarzyszeń producentów, wymagania dotyczące transakcji i etykietowania odmian genetycznie zmodyfikowanych stosuje się w ramach standardowej praktyki handlowej, jeżeli taki jest wymóg, lecz spowodowały one wzrost obowiązków administracyjnych i kosztów. Omawiane niepowtarzalne identyfikatory, takie jak MON-04032-6, są łatwo dostępne pod adresem internetowym: http://ec.europa.eu/food/dyna/gm_register/index_en.cfm. Kilka państw członkowskich zwróciło uwagę na fakt, że dokumenty towarzyszące produktom nie zawsze zawierają niepowtarzalne identyfikatory – w takiej sytuacji proces śledzenia jest nierzetelny, natomiast podmioty gospodarcze usiłują zdobyć identyfikatory, zwracając się do dostawców o udzielenie dodatkowych informacji. 6. EGZEKWOWANIE PRZEPISÓW ROZPORZąDZENIA PRZEZ PAńSTWA CZłONKOWSKIE I WDROżENIE ZALECENIA 2004/787/WE Większość państw członkowskich uznała, że nie napotyka poważnych problemów z przeprowadzaniem kontroli i urzędowych inspekcji. Należy jednak zwrócić uwagę na znaczne różnice w niektórych praktykach stosowanych przez państwa członkowskie. W niektórych państwach członkowskich kontroluje się dokumentację, ograniczając pobieranie próbek i analizę z uwagi na czynnik kosztów. Inne państwa członkowskie poinformowały natomiast, że urzędnicy przeprowadzający kontrole przede wszystkim sprawdzają, czy podmioty gospodarcze stosują kontrole wewnętrzne zgodnie z przepisami. Kilka państw członkowskich wskazało problemy z ograniczonymi dostępnymi zasobami i wynikającym z tego zmniejszeniem liczby inspekcji i kontroli. W kilku państwach członkowskich potrzebni są dodatkowi pracownicy sezonowi, np. do kontrolowania instalacji do obróbki nasion. Jedno państwo członkowskie zgłosiło brak środków na potrzeby badania żywności zgodnie z zaleceniem 2004/787/WE, które wymaga poddawania archiwalnych próbek pierwotnych oddzielnej analizie. Kilka państw członkowskich nawiązało do korzyści, jakie dają programy szkoleniowe dla inspektorów, takie jak prowadzone przez WCB lub w ramach TAIEX, wspominając również o zaletach przynależności ich laboratoriów do sieci ENGL. Na podstawie krajowych przepisów ustanowiono sankcje za naruszanie odpowiednich przepisów prawa wspólnotowego i krajowego, w tym upomnienia, nakaz wycofania produktów z obrotu, zwrot do kraju pochodzenia, ponowne etykietowanie, karę grzywny i pozbawienia wolności. Nie odnotowano żadnych poważnych rodzajów naruszeń, natomiast większość stwierdzonych przypadków pogwałcenia prawa dotyczy braku etykiet i niewystarczających procedur operacyjnych na potrzeby śledzenia produktów zmodyfikowanych genetycznie. Jedna z organizacji zawodowych wskazuje na nieproporcjonalność niektórych kar w stosunku do ubocznej obecności odmian dozwolonych w UE, obejmujących nakaz zniszczenia i postępowanie karne. Kilka państw członkowskich zgłosiło problemy z egzekwowaniem przepisów w przypadku produktów pochodnych GMO, które nie zawierają żadnego wykrywalnego i możliwego do zidentyfikowania materiału GMO, lecz podlegają obowiązkowi etykietowania. Podstawowy problem w tym obszarze polega na tym, że właściwe organy mogą kontrolować jedynie dokumentację dotyczącą środków zapobiegawczych, natomiast pobieranie próbek niekoniecznie byłoby właściwym rozwiązaniem z uwagi na częstą nieobecność wykrywalnego DNA. Dlatego zdarza się, że państwa członkowskie napotykają problemy, gdy eksporterzy i organy z krajów trzecich nie chcą udzielić importerom informacji koniecznych do przestrzegania prawodawstwa dotyczącego możliwości śledzenia i etykietowania. Z drugiej strony należy mieć na uwadze, że importerzy mają obowiązek domagać się takich informacji. W innym przypadku sprowadzanie produktów niespełniających odpowiednich przepisów stanowiłoby z ich strony pogwałcenie prawa wspólnotowego. Jedna z organizacji producentów stoi na stanowisku, że obowiązek etykietowania tych produktów stwarza niekorzystne warunki konkurencji dla europejskiego przemysłu. Jedno z zamorskich stowarzyszeń jest przekonane, że obowiązkowa identyfikowalność i etykietowanie rafinowanego oleju sojowego otwiera drogę oszukańczym praktykom, ponieważ oleju nie można sprawdzić przy pomocy jakiegokolwiek rodzaju testu naukowego. Tak samo jak przy okazji poprzedniego sprawozdania, państwa członkowskie zgłosiły problemy z wdrożeniem zalecenia 2004/787/WE w sprawie pobierania próbek i wykrywania. Większość państw członkowskich uważa wdrożenie tego zalecenia za kosztowne i czasochłonne, zwłaszcza w przypadku dużych ładunków. Państwa te twierdzą, że sprawdzanie i pobieranie próbek z przywożonych luzem ładunków zgodnie z technicznymi wytycznymi zalecenia bardzo obciąża organy kontroli, natomiast wyniki są nieproporcjonalne do poświęconego czasu czy kosztów. Państwa te informują, że wymagana liczba pierwotnych próbek jest zbyt wysoka, zwłaszcza w przypadku statków powyżej 500 ton. Kilka państw członkowskich doniosło, że stosuje metody pobierania próbek pasz na podstawie starej dyrektywy 76/371/EWG w sprawie metod pobierania próbek pasz, ustanawiającej ilościową metodę pobierania próbek na potrzeby urzędowej kontroli pasz. Jedno państwo członkowskie informuje również, że pobieranie próbek towarów przewożonych luzem jest zgodne z ogólnymi zasadami i metodami opisanymi w normie ISO 13690 (1999). Zgłaszane są również zarzuty, że zalecenia nie można stosować w przypadku żywności wstępnie opakowanej lub małych ilości składnika. Jak wskazano w pierwszym sprawozdaniu, nadal występują problemy z jednostkami, w których należy wyrażać zawartość GMO. Zgodnie z zaleceniem 2004/787/WE, „wyniki analizy ilościowej należy wyrazić jako procent liczby kopii zmodyfikowanego genetycznie DNA w stosunku do liczby kopii DNA charakterystycznych dla danego taksonu liczonych jako genomy haploidalne”. Niektóre państwa członkowskie proszą swoje laboratoria, by pomiary dozwolonych materiałów zmodyfikowanych genetycznie wyrażały raczej w procentach wagowych zamiast w procentach genomów haploidalnych, ponieważ uważają, że wartość progowa etykietowania musi uwzględniać wagę lub liczbę ziaren, a nie zawartość DNA. Jedno z państw członkowskich poinformowało, że procentowe ujęcie genomów haploidalnych stosuje jedynie wtedy, gdy dostępny jest materiał odniesienia na bazie plazmidu. Niektóre państwa członkowskie zwróciły uwagę, że proponowana w zaleceniu metoda akredytacji zgodna z normą ISO 17025 zależna jest od krajowego organu akredytującego. Wymagania w poszczególnych państwach członkowskich znacznie się różnią. Padło stwierdzenie, że akredytacja zgodna z normą ISO 17025 to narzędzie bardziej biurokratyczne, gwarantujące dobrze identyfikowalność i dokumentowanie wewnątrz laboratorium, lecz nie jest to narzędzie, które zapewniałoby harmonizację pod względem naukowym. Należy zwrócić uwagę, że ISO 17025 to system zapewnienia jakości w laboratoriach, a nie metoda jakościowej i ilościowej analizy GMO. Istnieją metody Wspólnotowego Laboratorium Referencyjnego dla wszystkich dozwolonych GMO na mocy rozporządzenia (WE) nr 1829/2003, akredytowane następnie w laboratoriach państw członkowskich zgodnie z ramowymi przepisami dotyczącymi kontroli jakości określonymi w ISO 17025. Jak wskazano w pierwszym sprawozdaniu, kolejny problem dotyczy trudności z kontrolowaniem niedozwolonych GMO lub przypadków spiętrzenia genów bez akredytowanych metod wykrywania i certyfikowanego materiału odniesienia. 7. WNIOSKI Państwa członkowskie i zainteresowane strony zyskały dodatkowe doświadczenie od czasu opublikowania poprzedniego sprawozdania. Dotyczy to zwłaszcza sektora pasz, natomiast znalazło odzwierciedlenie w postaci wkładu w szereg aspektów praktycznych. Ogólne doświadczenie w sektorze spożywczym pozostaje jednak skromne, przede wszystkim za sprawą ograniczonej liczby GMO i produktów pochodnych znajdujących się aktualnie w obrocie w Unii Europejskiej. Jak wspomniano również w poprzednim sprawozdaniu, państwa członkowskie poinformowały o stosowaniu właściwej wykładni i prawidłowym wdrażaniu przepisów rozporządzenia. Uważają, że przepisy te stanowią postęp w kierunku bardziej świadomego wyboru, skuteczniejszego zapobiegania oszukańczym praktykom i lepszych kontroli urzędowych. Kilka problemów dotyczących stosowania praktyk handlowych stawia jednak duże wyzwania w obszarze formułowania polityki dotyczącej GMO i jej realizowania w Unii Europejskiej. Stowarzyszenia producentów i eksporterów z krajów trzecich utrzymują, że rozporządzenie wprowadza nadmierne obciążenia administracyjne. Ogranicza wywóz GMO do Unii Europejskiej i zmusza europejskie podmioty do korzystania z drogich produktów konwencjonalnych. Wartości progowe etykietowania uważają za wybór nieuzasadniony i utrzymują, że obowiązek etykietowania produktów wytwarzanych z GMO w przypadku niemożliwości wykrycia zmodyfikowanego genetycznie materiału skutkuje krzywdzącym obciążeniem podmiotów z sektora spożywczego i paszowego obowiązkiem sprawdzania zgodności materiałów rafinowanych. Jak wskazano w pierwszym sprawozdaniu, Komisja uważa, że na handel GMO dużo większy wpływ miało kilka czynników, takich jak popyt wśród konsumentów na produkty niezmodyfikowane genetycznie, wyższe ceny w sektorze pasz oraz brak synchronizacji w wydawaniu zezwoleń dla GMO w poszczególnych krajach. Wymóg etykietowania ma na celu umożliwić wolny wybór podmiotom gospodarczym i konsumentom i nie należy go traktować w kategoriach przeszkody dla wprowadzania produktów zmodyfikowanych genetycznie do obrotu. Komisja będzie kontynuowała prace z właściwymi organami państw członkowskich, by zapewnić odpowiednie wykonanie rozporządzenia. W tym samym czasie nadal będzie badała wraz z zainteresowanymi stronami wszystkie możliwe aspekty wdrożenia i ewentualnego udoskonalenia polityki w odniesieniu do możliwości śledzenia i etykietowania GMO. Komisja (Eurostat) będzie kontynuowała wysiłki w celu pozyskania oficjalnych statystyk dotyczących przywozu do UE produktów zmodyfikowanych genetycznie z krajów trzecich, penetracji rynku pasz przez te produkty oraz powierzchni upraw GMO. ANNEX Institutions which contributed their input Ministry of Health, Family and Youth, Austria Federal Public Services Public Health, Food Chain and Environment, Belgium FAVV / AFSCA: Federal Agency for the Food Chain Safety, Belgium Department of Agriculture, Cyprus Ministry of the Environment, Czech Republic Danish Plant Directorate Ministry of Trade and Industry, Finland Ministry of Agriculture and Forestry, Finland Finnish Food Safety Authority Evira Customs Laboratory, Finland Ministry of the Environment, Finland Federal Office of consumer Protection and Food Safety, Germany Ministry of Rural Development and Food, Greece Ministry of Development, Hellenic Food Safety Authority, Greece Ministry of Economy and Finance, General Chemical State Laboratory, Greece Ministry for Environment and Water, Hungary Ministry for the Environment and Territory, Italy Food and Veterinary Service, Latvia Ministry of Agriculture, Latvia Ministry of Environment, Lithuania State Food and Veterinary Service, Lithuania Ministry of Health, Luxembourg Malta Environment and Planning Authority Malta Standards Authority Ministry of Housing, Spatial Planning and the Environment, Netherlands Ministry of the Environment, Department of Nature Conservation, Poland GPP, Cabinet of Political Planning, Portugal DGADR, General Directorate of Agriculture and Rural Development, Portugal National Sanitary Veterinary and Food Safety Authority, Romania State Veterinary and Food Administration, Slovakia Central Controling and Testing Institute for Agriculture, Slovakia Ministry of Agriculture, Forestry and Food, Slovenia Ministry of Health, Slovenia Ministry for the Environment and Spatial Planning, Slovenia Ministry of Environment, Spain National Food Administration, Sweden Department for Environment, Food and Rural Affairs, UK European Association fro Bio-industries (EuropaBio) American Soybean Association (ASA) [1] Dz.U. L 268 z 18.10.2003, s. 24. Sprawozdanie Komisji dla Rady i Parlamentu Europejskiego na temat wykonania tego rozporządzenia opublikowano 25.10.2006, COM(2006)626 wersja ostateczna. [2] Dz.U. L 268 z 18.10.2003, s.1 [3] Należy zwrócić uwagę, że państwa członkowskie nabyły już doświadczenie przy wdrażaniu art. 18 rozporządzenia (WE) nr 178/2002 dotyczącego śledzenia. Komisja opublikowała wytyczne nawiązujące do wymagań w zakresie śledzenia w przypadku GMO (http://ec.europa.eu/food/food/foodlaw/traceability/factsheet_trace_2007_en.pdf). [4] Ponadto nie ma żadnej podstawy prawnej, która zobowiązywałaby kraje trzecie lub eksporterów do dostarczania informacji na podstawie art. 5 rozporządzenia. Obowiązki importerów określa jednak art. 11 rozporządzenia (WE) nr 178/2002, który ostatecznie zobowiązuje importerów w państwach członkowskich do zapewnienia, by przywożone towary spełniały w miejscu wprowadzenia wymagania UE wynikające z bardziej szczegółowego prawodawstwa UE, np. w sprawie możliwości śledzenia i etykietowania. [5] Eurobarometr 64.3, Europejczycy i biotechnologia w 2005 r.: Modele i trendy. [6] W tym miejscu należy zwrócić uwagę, że podmioty gospodarcze mają obowiązek wdrażania przepisów dotyczących możliwości śledzenia na mocy art. 18 rozporządzenia (WE) nr 178/2002 niezależnie od tego, czy ich produkty zawierają GMO czy nie. [7] Komisja złozyła wniosek dotyczący nowego rozporządzenia w sprawie enzymów spożywczych i zmieniającego dyrektywę Rady 83/417/EWG, rozporządzenie Rady (WE) nr 1493/1999, dyrektywę 2000/13/WE i dyrektywę Rady 2001/112/WE, które dokładnie określa stosunek między GMO a enzymami (http://ec.europa.eu/food/food/chemicalsafety/additives/prop_leg_en.htm). [8] Należy zwrócić uwagę, że w kontekście niniejszego sprawozdania, wszelkie odniesienia do „pochodzenia” dotyczą metod produkcji i przetwarzania, a nie pochodzenia geograficznego, które nie ma znaczenia w kategoriach możliwości śledzenia i etykietowania GMO.